podhale nowy targ
Burzliwa debata   Szymek.23 / czytano 452
Burzliwa debataHOKEJ. Przedstawiciele różnych środowisk dyskutowali o przyszłości Podhala 


Na specjalnie zwołanym posiedzeniu Komisji Sportu udział wzięły władze miasta i klubu oraz osoby zaangażowane w mniejszym lub większym stopniu w sprawy nowotarskiego hokeja.

Początek zdominowała dyskusja dotycząca niejasności w wypłacie stypendiów dla zawodników pierwszej drużyny, na jakie miasto, zgodnie z uchwałą z lipca ubiegłego roku, przekazało sumę 500 tysięcy zł. Wedle opinii prezesa Mirosława Mrugały, na dzień dzisiejszy miasto nie wywiązało się z zadeklarowanej kwoty. - Od października do grudnia trafiło do nas łącznie około 190 tysięcy. Jeżeli dodamy do tego 111 tysięcy, jakie miasto przyznało na stypendia w styczniu tego roku, to daje nam to kwotę około 300 tysięcy złotych - wyliczył prezes Mrugała. - Na tej kwocie opierać się miał nasz budżet. Ona miała w całości trafić do zawodników, którzy kosztują klub łącznie 673 190 tysięcy złotych - dodał Andrzej Zając członek zarządu MMKS Podhale. - Wielokrotnie podkreślaliśmy, że miasto w całości wypłaci zadeklarowaną sumę. Z każdej otrzymanej kwoty trzeba się jednak rozliczać i udokumentować, bo przecież obracamy publicznymi pieniędzmi. A z tym w państwa przypadku było wiele problemów i niedociągnięć. Stąd wzięły się opóźnienia. Robi się z miasta chłopca do bicia. Ciągle mówi się o tej magicznej sumie pół miliona złotych, a ja się pytam gdzie jest reszta z 2 milionów złotych, o której pan prezes mówił na lipcowym zebraniu, odpowiadając na pytanie, ile będzie wynosił budżet klubu. Ile zarząd klubu pozyskał środków pozabudżetowych? - ripostował wiceburmistrz Eugeniusz Zajączkowski.

W odpowiedzi z ust prezesa padła kwota 700 tysięcy złotych. - Wiele się zmieniło od lipca. Kryzys dotknął wszystkich. Stąd przykładowo ci, co wówczas oferowali kwotę 30 tysięcy, w rzeczywistości wpłacili na nasze konto dużo mniejszą sumę, a byli i tacy, którzy się wycofali. Dziś inwestowanie w hokej nikogo nie interesuje. Nawet 19 tytułów mistrza Polski nie robi na nikim wrażenia. Z tego głównie powodu nie udało się nam dopiąć budżetu. Ja już teraz wiem, że po sezonie będziemy mieli od 150 do 200 tysięcy zadłużenia - wyjaśnił prezes Mrugała. - A co z pieniędzmi od sponsorów, z którymi klub podpisał umowy? - pytał radny Jacek Kubowicz. - Część firm ma z nami umowy barterowe, które, jak dobrze wiemy, nie znajdują odzwierciedlenia w budżecie - odpowiedział Mrugała. - Tyle tęgich głów spotkało się, by porozmawiać na temat przyszłości naszego hokeja, ale jakoś nie dostrzegam, aby komuś zależało na ratowaniu klubu z 80-letnią tradycją - zabrał w pewnym momencie głos Piotr Pniaczek ze Stowarzyszenia Kibiców. - A niech mi pan powie, ile kibiców w tym sezonie wykupiło karnet na mecze? Frekwencja na meczach pokazuje, że z zainteresowaniem kibiców nie jest najlepiej - pytał burmistrz Zajączkowski. - Kibica trzeba przyciągnąć, zwłaszcza teraz, kiedy przyszły ciężkie czasy. W Nowym Targu kibice przyzwyczajeni byli do sukcesów. Poza tym ciężko namówić ludzi, aby poszli na mecz, który odbywa się w hali, gdzie jest -15 stopni Celsjusza - odpowiedział Pniaczek. - Panowie przestańmy się kłócić, bo to do niczego nie doprowadzi. Czas nas nagli. Zarząd zapowiedział, że po sezonie poda się do dymisji. Dlatego potrzeba natychmiastowych reakcji - zaapelował Tadeusz Japoł, wieloletni prezes KS Podhale. - Trzeba powołać spółkę, najlepiej z udziałem miasta i lokalnych przedsiębiorców. To da nam czas na szukanie sponsora strategicznego - stwierdził przewodniczący Komisji Sportu Marek Batkiewicz. - Problem wymaga szerszych działań i włączenia się w nie władz PZHL, które powinny być świadome, że upadek hokeja w Nowym Targu pociągnie za sobą kryzys w całym polskim hokeju. Ich poparcie może pomóc przy negocjacjach ze sponsorami. Są firmy, głównie z branży ubezpieczeniowej, które wyraziły chęć podjęcia rozmów - ocenił burmistrz Zajączkowski. - Mówimy o przyszłości, a zapominamy o teraźniejszości. Jesteśmy w tym samym miejscu co przed spotkaniem. Co ja mam powiedzieć chłopakom w szatni, jak zapytają, kiedy dostaniemy pieniądze - zareagował reprezentujący radę drużyny Jarosław Różanski. - A da pan gwarancję, że utrzymacie się w ekstraklasie - zapytał rady Jan Łapsa. - Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby tak się stało - odpowiedział Różański.

Posiedzenie zakończyło się równo po dwóch godzinach. Zapowiedziano, że dojdzie do kolejnych spotkań, już w mniejszym gronie. Oby były one owocne i pomogły uratować hokej w Nowym Targu.

Tekst i fot. Maciej Zubek

Podhale Nowy Targ na Facebook
Tabela sezon zasadniczy PLH 2011/2012
lp
DRUŻYNA
M
PKT
BRAMKI
1.
Sanok
35
82
183-91
2.
GKS Tychy
35
66
115-83
3.
Cracovia
35
66
178-115
4.
Unia Oświęcim
35
65
152-113
5.
JKH Jastrzębie
35
65
141-112
6.
Zagłębie
35
35
107-153
7.
Toruń
35
22
82-196
8.
MMKS Podhale
35
18
95-190
hokej nowy targ
podhale nowy targ
Serwis Hokejowy - Podhala Nowy Targ 2012 Projekt Karol-Klub, wykonanie www.kud.pl