podhale nowy targ
Poczuli się okradzeni przez sędziego   Szymek.23 / czytano 326
Poczuli się okradzeni przez sędziegoHOKEJ. "Szarotki" przegrały w kontrowersyjnych okolicznościach na lodowisku lidera z Sanoka. Dziś zagrają na wyjeździe z obrońcą tytułu Comarchem Cracovią. 



"Szarotki" dzielnie walczyły na lodowisku lidera z Sanoka. Gola przesądzającego o przegranej (6-7) straciły na 9 sekund przed końcową syreną za sprawą strzału wychowanka Podhala Krzysztofa Zapały.

Gol ten wywołał sporo kontrowersji. Zdobyty został w momencie liczebnej przewagi gospodarzy - po tym, jak sędziowie odesłali na ławkę kar Jarosława Różańskiego.

- Skandaliczna decyzja arbitra, która pomogła wygrać gospodarzom. To nie była nawet problematyczna sytuacja. Zawodnicy po prostu się zderzyli i równie dobrze karę mógł dostać zawodnik z Sanoka - twierdzi oburzony trener Podhala, Jacek Szopiński. - Ta decyzja zniweczyła cały nasz wysiłek, jaki włożyliśmy w to spotkanie. Chłopcy po stracie siódmej bramki z początku nie chcieli już wyjść na lód. Nie dziwię się. Poczuli się okradzeni. Zasłużyliśmy w tym meczu co najmniej na punkt, może i nawet na zwycięstwo, a przez zupełnie niepotrzebną i nie zrozumiałą ingerencję sędziego wróciliśmy do domu z niczym. Muszę jednak pochwalić drużynę. To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Świetnie graliśmy taktycznie, rozbijając ataki przeciwnika już w tercji środkowej, co umożliwiało nam wyprowadzanie kontrataków, które były zabójcze dla rywali. Ci chyba myśleli, że się położymy przed nimi i już w szatni poczuli się zwycięzcami. Gdyby nie sędzia, to srodze mogło się to na nich zemścić.

Mimo puszczonych siedmiu bramek, sporo pochwał za mecz zebrał Bartłomiej Niesłuchowski, który tym razem stanął w nowotarskiej bramce, bowiem Tomasz Rajski narzekał na ból w kolanie. W 55 min przy wyniki 6-6 wybronił m.in. rzut karny wykonywany przez Jirzi Vitka.

- Zagrałem mu trochę na psychice. Gdy stał na środku gotowy do wykonania karnego, zacząłem zwlekać z czasem. Poprawiałem maskę, sprzęt i to dało efekt. Poszedł na backhand, ale wyczekałem go do końca i odbiłem krążek. Szkoda jednak, że obroniony karny nie dał korzyści w postaci choćby punktu. Znów zabrakło tak niewiele - wyjaśnia Niesłuchowski, który miał niewiele do powiedzenia przy decydującym golu.

- Każdy strzał jest do obrony i każdy puszczony gol jest po części winą bramkarza. W tej jednak sytuacji niewiele mogłem zrobić. Poszedł strzał z linii niebieskiej, krążek odbiłem parkanem, ale pech chciał, że wprost na kij Zapały. Miał on na tyle dużo czasu, że spokojnie przymierzył w górny róg - dodał popularny "Suchy".

Dziś "Szarotki" czeka kolejna trudna przeprawa. W derbach Małopolski w Krakowie zmierzą się z mistrzem Polski, Comarchem Cracovią. W dotychczasowych czterech meczach tego sezonu zawsze górą były "Pasy", które zwyciężały kolejno: 5-4, 10-0, 6-3 oraz 8-4.

- To będzie kolejny mecz, w którym liczymy, że wreszcie dopisze nam odrobinę szczęścia. Ostatnie mecze, czy z Sanokiem czy Tychami, pokazały, że potrafimy grać jak równy z równym z zespołami teoretycznie mocniejszymi od nas, i to pod każdym względem. Liczę, że w Krakowie los w końcu będzie nam sprzyjał i sprawimy niespodziankę. A wygrana z mistrzem Polski na pewno dodałaby nam "wiatru w żagle" - twierdzi trener Szopiński.
Tekst i fot. Maciej Zubek

Podhale Nowy Targ na Facebook
Tabela sezon zasadniczy PLH 2011/2012
lp
DRUŻYNA
M
PKT
BRAMKI
1.
Sanok
35
82
183-91
2.
GKS Tychy
35
66
115-83
3.
Cracovia
35
66
178-115
4.
Unia Oświęcim
35
65
152-113
5.
JKH Jastrzębie
35
65
141-112
6.
Zagłębie
35
35
107-153
7.
Toruń
35
22
82-196
8.
MMKS Podhale
35
18
95-190
hokej nowy targ
podhale nowy targ
Serwis Hokejowy - Podhala Nowy Targ 2012 Projekt Karol-Klub, wykonanie www.kud.pl