podhale nowy targ
Pokonali mistrza   Szymek.23 / czytano 241
Pokonali mistrzaHOKEJ NA LODZIE. Niespodziewany sukces "Szarotek" w Krakowie. Dziś nowotarżanie podejmują Zagłębie Sosnowiec. 



Zakończyła się wreszcie seria ligowych porażek hokeistów MMKS Podhale. Po 88 dniach i 17 z rzędu przegranych "Szarotki" sensacyjnie ograły mistrza Polski Comarch Cracovię i to na jej lodowisku.

- Rozegraliśmy już któryś z kolei dobry mecz. W starciach z Sanokiem, Tychami czy Jastrzębiem nasza dobra gra nie przełożyła się na punkty. Tym razem wreszcie szczęście się do nas uśmiechnęło. Zagraliśmy konsekwentnie, cierpliwie i za to spotkała nas nagroda. Wygrać w Krakowie to dla naszej młodej drużyny duży sukces. Pozostaje mi tylko im pogratulować i podziękować. Wierzę, że teraz pójdziemy za ciosem - mówił na konferencji prasowej szczęśliwy trener "Szarotek" Jacek Szopiński.

Podhalanie wygrali mimo wielu przeciwności. Przed wyjazdem do Krakowa powiększyła się liczba zawodników niezdolnych do gry. Do kontuzjowanej piątki (Bryniczka, Cecuła, Ćwikła, Jastrzębski, Dutka) dołączyli chorzy Łabuz i Michalski. Nowotarski szkoleniowiec dysponował więc zaledwie 17 zawodnikami, licząc dwóch bramkarzy. W dodatku po 30 minutach gry "Szarotki" przegrywały już 1-3. - Nie wiem co się stało z moim zespołem. Klasowy zespół, jakim chcemy być, nie może sobie pozwolić na to, aby w tak prosty sposób roztrwonić prowadzenie. Fatalnie kryliśmy zawodników Podhala pod naszą bramką, a sami bardzo mało strzelaliśmy. W końcowych 5 minutach oddaliśmy chyba więcej strzałów niż przez cały mecz, ale to już było za późno - powiedział trener Cracovii Rudolf Rohaczek. - Cieszę, się, że wreszcie moi zawodnicy, mimo niekorzystnego przebiegu, nie poddali się i walczyli do samego końca o odwrócenie losów meczu. W tym sezonie było już parę takich spotkań, w których po straconej jednej czy dwóch bramkach zwieszaliśmy głowy w dół. Teraz było inaczej. Dużo pracowaliśmy ostatnio nad sferą mentalną zespołu i w tym meczu widać było efekty tej pracy. Chłopcy uwierzyli w siebie, w swoje własne umiejętności. Liczę, że potwierdzą to w kolejnych meczach - podkreślił z kolei trener Szopiński.

Nowotarżan do zwycięstwa poprowadziła pierwsza formacja, która wypracowała cztery z pięciu bramek. Formą strzelecką błysnął wreszcie Kanadyjczyk Kelly Czuy, który zaliczył hat-tricka. Przy każdym jego trafieniu asystował Jarosław Różański, podobnie jak przy golu Piotra Ziętary. - Z meczu na mecz rozumiemy się coraz lepiej. Z Kellym gramy wspólnie już drugi sezon i to skutkuje zrozumieniem. Parę zagrań mamy już opracowanych w "ciemno". Piotrek do nas doszedł w trakcie tego sezonu i od razu do nas spasował. To też bardzo ważna postać naszej formacji. Zwycięstwo w Krakowie to jednak zasługa całej drużyny a nie pojedynczych zawodników. Zagraliśmy świetnie jako zespół. Przede wszystkim bardzo odpowiedzialnie, od pierwszej do ostatniej minuty. Tego brakowało we wcześniejszych pojedynkach - zapewnia Różański.

Wygrana w Krakowie sprawiła, że znów realnych kształtów nabrały marzenia o opuszczeniu przez nowotarżan ostatniego miejsca w tabeli przed końcem sezonu zasadniczego. Dystans do wyprzedzającego ich bezpośrednio zespołu Nesty Toruń zmniejszył się do 4 punktów. Z torunianami "Szarotki" zmierzą się w najbliższy wtorek na swoim lodowisku. Wcześniej, bo już dziś nowotarżanie podejmować będą inny zespół z dołu ligowej tabeli Zagłębie Sosnowiec (początek godzina 18).

Tekst i fot. Maciej Zubek

Podhale Nowy Targ na Facebook
Tabela sezon zasadniczy PLH 2011/2012
lp
DRUŻYNA
M
PKT
BRAMKI
1.
Sanok
35
82
183-91
2.
GKS Tychy
35
66
115-83
3.
Cracovia
35
66
178-115
4.
Unia Oświęcim
35
65
152-113
5.
JKH Jastrzębie
35
65
141-112
6.
Zagłębie
35
35
107-153
7.
Toruń
35
22
82-196
8.
MMKS Podhale
35
18
95-190
hokej nowy targ
podhale nowy targ
Serwis Hokejowy - Podhala Nowy Targ 2012 Projekt Karol-Klub, wykonanie www.kud.pl